Ks. Marek Chmielewski

Chrystus – Mesjasz

Bł. Karol de Foucauld

Jak uczy Katechizm Kościoła Katolickiego, hebrajskie pojęcie „Mesjasz” oznacza tego, kto został namaszczony, a więc w sposób oficjalny i uroczysty przeznaczony przez Boga do wypełnienia Jego misji. Tę samą treść zawiera greckie słowo „Chrystus” (por. KKK 436). A zatem Jezus Chrystus, jako Boży Pomazaniec, napełniony jest Duchem Świętym i piastuje godność Kapłana, Proroka i Króla po to, aby dokonać dzieła odkupienia oraz zbawienia ludzkości i całego świata. Mimo iż jest On „cichy i pokornego serca” (Mt 11, 29) na wzór Sługi Jahwe, o którym pisze prorok Izajasz (por. Iz 52, 13-15), to jednak Jego Boski Majestat zdumiewa nas, a może nawet przeraża. W każdym razie domaga się szacunku, wyrażanego w odpowiednich aktach kultu i gestach. Niestety, wielu chrześcijan zapomina o tym i z niedbałością, a czasem wprost z nonszalancją odnosi się do Pana panów i Króla królów (por. 1 Tm 6, 15).

Wiele pod tym względem można nauczyć się od wyznawców innych religii, na przykład od muzułmanów, którzy gdziekolwiek są i cokolwiek robią, na wezwanie muezzina z minaretu, padają twarzą do ziemi i oddają cześć Jedynemu Bogu.

Szczery kult Boga ze strony muzułmanów stał się impulsem do głębokiego nawrócenia bł. Karola de Foucauld († 1916), który najpierw jako żołnierz, a potem jako podróżnik, przebywał w północnej Afryce i mógł obserwować życie tamtejszych muzułmanów. Kiedy w 1885 roku powrócił z Maroka do Paryża wyznał: „Islam wywarł na mnie potężne wrażenie. Obserwacja tej wiary, tych dusz żyjących w ciągłej obecności Boga, pozwoliła mi odnaleźć coś głębszego i prawdziwszego od wielkoświatowych rozrywek”. Porzuciwszy burzliwe życie, zaczął szukać prawdziwej wiary. Droga do Jezusa Chrystusa wiodła przez fascynację islamem.

Zachęcony przez swoją kuzynkę zaczął się żarliwie modlić. Odbył gruntowną spowiedź i niebawem wyjechał do Ziemi Świętej, aby tam odnajdywać bliskość Jezusa Chrystusa. Gdy przyjął święcenia kapłańskie, jako pustelnik osiadł na Saharze w Algierii wśród muzułmańskich plemion Tauregów. W ten sposób pragnął wskazywać na Jezusa jako prawdziwego Mesjasza tym, od których uczył się szacunku dla Boga. Kilkanaście lat później został brutalnie zamordowany przez muzułmańskich zbójców. Zginął jako męczennik za wiarę w Jezusa Chrystusa, Kapłana, Proroka i Króla. Jego beatyfikacji dokonał Benedykt XVI w 2005 roku.